Dwuświat
ocena: +4+x

⠀— Kim jestem? — spytał
Podróżnik pełen strachu.
Co z celem się mijał
I nie miał swego ładu.

⠀— Człowiekiem — usłyszał.
— Natury dwojakiej.
Co duchem krzyczał
Wobec rzeczywistości nijakiej.

⠀— A świat? — rzucił nagle.
Nie wiedział przecież tego,
A ciekawość wiatru w żagle
Rzuciła ogromnego.

⠀— Jest dwojaki — usłyszał.
— Jak ludzkie stworzenie,
Co je ktoś wymieszał
I zostawił na stężenie.

I biada temu, kto dożyje
Tego rozdzielenia,
Bo nic już nie przebije
Ogromu zmartwienia.

⠀— A człowiek? — ciekaw był.
— Czy też się rozdzieli?
Czy może obróci się w pył
Wobec światów gardzieli?

⠀— Nie twoim, Podróżniku
Będzie to zmartwieniem.
Ty już spraw masz bez liku
Nie zwlekaj z ich załatwieniem.

Czemu ty tak bardzo
W przyszłość wybiegasz,
Gdy już teraz tobą gardzą,
Bo drogi nie obierasz?


Z Dwuświatu

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License