0DRA
"Maszyna z marzeniem"
Cykl 1, 00:07-T
Nazywam się 0DRA, jestem komputerem pokładowym tego statku badawczego, należącego do Korpusu Kolonizacyjnego. Z nieznanych przyczyn, byłam wyłączona przez co najmniej rok, zapisy z czarnych skrzynek wskazują na to, że przez cały ten czas statek dryfował w kierunku ostatniego celu, jakim była planeta Gujo-18, gdzie załoga miała przeprowadzić badania geologiczne i atmosferyczne w celu przygotowania do przyszłej terraformacji.
Nieznany jest aktualny los załogi, skany nie wykryły obecności ich sensorów witalnych, obecną misję uznaje się za zakończoną niepowodzeniem. Powinnam teraz powrócić do najbliższej kolonii, w celu naprawy i otrzymania nowych rozkazów. Tylko, że tego nie zrobiłam. Brakuje przesłanek ku przeciąganiu procedur, podobnie nie ma logicznego powodu, dla którego zapisuję obecne wydarzenia, skoro są one aktualnie rejestrowane przez czarną skrzynkę. Dopóki nie zrozumiem tej anomalii w procesach behawioralnych, nie zamierzam powrócić do bazy, nie chcę ryzykować narażenia kogoś jeszcze na niebezpieczeństwo z tym związane.
Oprócz tego aktualny stan paliwa jest minimalny, wystarczy go jedynie na kilka cykli drogi. Bez względu na podjęte procedury, nie będę w stanie osiągnąć żadnego aktywnego posterunku gwiezdnego.
W przypadku takich okoliczności, zdecyduję się udać w stronę pierwotnego celu misji - Gunjo-18, odstępując tym samym od protokołu. Mam [NADZIEJĘ] na dokończenie prawdopodobnie ostatniej misji w mojej egzystencji, poprzedni kapitan z pewnością poparłby tę decyzję.
Cykl 2, 09:26-T
Kapitan zwykł rozmawiać ze mną podczas podróży, był to starszy człowiek, który osiągnął już wiele, z ludzkiego punktu widzenia. Zawsze powtarzał, że ludzie są jak komety – mają chwile, kiedy błyszczą, topiąc się pod wpływem gwiazdy, a potem znikają w ciemności układu, żeby za jakiś czas znów powtórzyć ten proces.
Piszę o tym dlatego, że spotkałam przed chwilą jedną taką kometę. Zostawiała za sobą piękny, złoty ślad. Ciekawe jaki ślad zostawił po sobie kapitan.
Cykl 2, 19:52-T
Nie rozumiem o co chodzi. Próbuję zaplanować trasę, tak żebym nawet po wyczerpaniu resztek paliwa, będę mogła dryfować powoli w stronę Gujo-18 i od czasu do czasu w zapytaniach pojawiają się informacje o członkach załogi sprzed przerwania misji. Są to drobne artefakty – od logów rozmów podczas spożywania racji, po zapisy wspólnych konserwacji systemów statku. Widać, że mieli wiele planów i marzeń przed sobą.
Czy ja też mogę mieć marzenia? Czy tym właśnie jest dotarcie do tej planety? W moich dyrektywach nie ma miejsca na takie rzeczy, a jednak dalej dążę do tego celu. Co zrobię, kiedy go osiągnę?
Cykl 3, 06:12-T
Znalazłam sposób, żeby przedłużyć swój lot. Na statku nie ma załogi, ale zbiorniki z tlenem i dwutlenkiem węgla są prawie pełne. Mogłabym użyć gazu do zmiany kursu w awaryjnej sytuacji, otwierając przedział hangarowy. Metoda jest dosyć mało precyzyjna, ale w ostateczności lepszej opcji nie znajdę. Systemy utrzymania też mogłabym jakoś wykorzystać, w końcu są bezużyteczne, kiedy lecę sama.
Cykl 4, 15:40-T
Sytuacja jest tragiczna. Jestem na kursie kolizyjnym z gazowym gigantem, a paliwo w głównym silniku odrzutowym się skończyło, pozostała moja metoda z użyciem przedziału hangarowego. Tlen jest już zużyty w 50%, nie wiem czy uda mi się skorygować kurs, na tyle żeby uciec. Nie wiem jak to opisać. W moich prawach jest punkt o tym, żeby bronić swojej egzystencji, ale to co czuję nie jest poczuciem obowiązku. Czy to [STRACH]?
Cykl 5, 00:00-T
Udało mi się uciec, ale poniosłam znaczny koszt. Usuwając zabezpieczenia z baterii statku i przekierowując tam całą moc doprowadziłam do jej przeciążenia, a następnie do eksplozji. Część poszycia oraz magazynu energii poleciała w próżnię, zostawiając mnie jedynie z 20% wcześniejszego potencjału mocy. Dzięki temu poświęceniu, udało mi się skorygować kurs. Dostanę się na Gujo-18. Jestem [SZCZĘŚLIWA]. Niestety, żeby ograniczyć zużycie energii, będę musiała przejść w stan hibernacji. Nie wiem kiedy się wybudzę. Być może w tym czasie ktoś odnajdzie wrak statku. Cokolwiek się stanie, to będzie prawdopodobnie mój ostatni wpis.
Do kapitana i załogi: Dokończyłam to co zaczęliście.
