Kwiaty

Przy utwardzonej kamieniami ścieżce leżą dwa kwiaty;
Upuszczone, wyrzucone, nie ma to już znaczenia.

Jeden wyschnięty, wyblakły;
Drugi jeszcze dycha.

Powoli jego kolory zanikają;
Samotnie nie przetrwa.

Gdyby zaczął bez towarzystwa, bliskości;
Jeszcze nie byłby u kresu istnienia.

Lecz w miejscu stykania się kwiatów;
Powstaje sucha plama.

Powoli poszerza się;
Zabierając czas.

Mimo to kwiat nie żałuje;
Woli umrzeć niż zostać sam.

Bliskość nie jest jednak powodem śmierci;
Jedynie urozmaiceniem życia.


ocena: +2+x
O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License