Obłudy Majaczenia, Frazesu Złudzenia, Prawdy Zapomnienia




ocena: 0+x

Puste oczy ku niebu skierowane
Pozostałe w nich odbicia
Na zawsze zapomniane

L'evlm la 'evd

Ludzkie uczucia obawy, złości, strachu
Rozmyte w kałużach szkarłatnych zwierciadeł
Drżących wraz z ziemią, w zgłuszonym szlochu
A obok beznamiętne szeregi metalowych toczydeł
Ostrzących nienasycone apetyty zawiści i śmierci

Abadā marratan ukhrā

Jeszcze niedawno rozlegał się tu śmiech niewielki
Wśród harmidru życia
Przezwyciężając żałości, rozpacze i smutki
Walka wolności
Wbrew łaknieniom popiołu i przemocy jednolicej grupki

Nie wieder

Aż wielki palec, nadludzko i nieludzko wywyższający swe ego
Wskazał
I skierował się dymiący pręt ku głowom, szczególnie ludu niewinnego
Mydliny
Rozlewając na prawo i lewo, dla poparcia mordu wielkiego

Never again

Padały słowa, ostrzeżenia, zapewnienia
Usta wielu pocałunki szacunku i rozpaczy rozdawały
Teraz fałsz i hipokryzja wylewa się bez złudzenia
Hasła przeszłości zastałe w historii jako puste majaczenia

Nigdy więcej

Raz jeszcze powiedzą
O ile krew rozlana rzeką
Gardeł im nie zaleje

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License