Podróżnik i Czarnoksiężnik
ocena: +3+x

Jego droga dobiegła do niespodziewanego końca, kiedy poczuł szybki cios na swojej skroni - upadł na zruszony grunt ścieżki. Szczypta wróżkowego pyłu wysypana na jego czole, szmata zarzucona na usta…

— Hej, Bracie, pobaw się ze mną w rycerzy!

Jego wzrok robił się niewyraźny, na początku tylko trochę.

— Addison, chodź się bawić!

Głos jego od dawna martwej siostry wołał go, kiedy jego wizja odpływała.

— Addie, obiecałeś! Ja będę Smokiem…

W środku poczuł ciepło, znów był małym chłopcem podążający za swoją siostrą w głąb lasu.

Gdy jego świadomość ulatywała, jego ciało unosiło się na wietrze jak wydmuszka. W końcu jego rozum zaginął pośród wspomnień.

Czarnoksiężnik odszedł z torbą wypchaną mieniem mężczyzny.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License