|
Na wsi życie sielankowo spokojne. Dzień mija jak palca pstryknięciem, — Strzeżcie się! — mówi. — Pilnować się trza! Chłop na polu półokiem coś dostrzegł, Wieszczka milknie, syczy na wszystkich, W końcu słońce przebiegło na zachód… I przyszła noc, tak ciemna jak nigdy I wdarł się, przez drzwi otwarte. Przeżyło Dziecko. Nadszedł Wschód. Przychodzi Wieszczka, co wcześniej zniknęła. A Wieszczka… pobladła. Z Dwuświatu |
Wschód
wersja strony: 1, ostatnia edycja: 04 Dec 2022 21:01
